|
[ short -maiestakic - violin - intro. Bżegi Barbados przysłonił zły duch, na łajbie zostało nas dwóch. Statek ostro od rana wodę pił Złowieszczy huragan załogę zmył, a wokół toczyła się piana. [verse - ] To Jana był dzień, to Jana był dzień, dzień Świętego Jana. Trzeba stąd wiać, tak bosman rzekł, choć nie ma już kapitana, Dotrzemy tam, na wyspy brzeg, wystarczy poczekać do rana. [bridge - ] [ fingerstyl guita solo] Długa to noc, burzliwa noc, To noc Świętego Jana. [verse - ] Więc doczekali, nastąpił cud, sztorm zanikł wkrótce na skałach. Odległy brzeg, zbawienia brzeg, Nadzieja przeżycia wciąż trwała choć wokół grożna toczy się piana. [ catchy Hook ] Skończył się dzień, skończyła noc, tak minął dzień Świętego Jana. [bridge - ] [verse - ] W pamięci ich pozostał ślad, który przemienił ich życie. Z szalupy zeszli, na stały ląd, w tawernach, zaczęło się picie, Choć wokół wciąż toczy się piana, [bridge - ] [ catchy Hook ] Na umór pili do rana. [chorus - ] Pamiętny był dzień, pamiętna noc W ich życiu zaszła przemiana. Choć wokół toczy się piana, [bridge - ] [verse - ] Wszyscy rzucili, swój dawny fach, Każdy z nas życie od nowa zaczyna Bosman plantację ma wielką aż strach Cukrowa rośnie, tam, trzcina. A pośród drzew, wśród smiechu salw. Ksząta sie śniada rodzina [chorus - ] to były dni, to były dni szczęśliwe dla bosmana. Choć wokół toczy się piana [verse - ] Po roku z nieba grom nagle spadł Pantacja spłonęła cała i tylko w pieśni, historia ta trwa. Nocą śpiewana do rana. Wkrutce nadejdzie szczęśliwszy dzień, dzień Świętego Jana. Choć wokół wciąż, Toczy się piana. [0ntro - violin] |